Ameryka Północna TIPS & TRICKS USA

Spacerem przez Yosemite

https://www.facebook.com/Wandergirl00

 

Ponieważ przejechanie i porządne przejście się parkiem Sekwoi zajęło mi trochę czasu, zwiedzanie Yosemite postanowiłam przenieść na kolejny dzień, żeby mieć jak najwięcej czasu na miejscu. Jak zaplanować tę trasę? Zobaczcie!

UROCZA MARIPOSA

Po południu wyjechałam z Sequoia National Park na północ, w stronę miasteczka Mariposa, w którym zatrzymałam się na noc.

Mariposa jest stuprocentowo urocza. Ta niewielka, górnicza mieścina (nieco ponad 2 000 mieszkańców) sprawia wrażenie totalnie prowincjonalnej. Jedna ulica, kilka knajp, koncerty na świeżym powietrzu – wszystko małe, niskie, superkameralne.

wandergirl blog podrozniczy o podrozach turystyczny blogerka

Mariposa, Kalifornia

 

 

Pamiętajcie, żeby nocleg w Mariposa zabukować ze sporym wyprzedzeniem – potem ceny robią się nieco kosmiczne mimo prowincjonalnego charakteru miasteczka. Ja zarezerwowałam pokój na 3 tygodnie przez wyjazdem, płacąc ok. 100$ + podatek. Opcji na nocleg nie było już wtedy zbyt wiele, więc sugerując się opiniami wybrałam hotel Miner’s Inn. Value for money jak na tamte miejsce było całkiem dobre, natomiast do „centrum“ trzeba było podjechać trochę autem lub zrobić mały spacer.

Moja sugestia: jeżeli znajdziecie coś rozsądnego cenowo, wybierzecie miejsce na nocleg nieco bliżej serca Mariposy, żeby móc spokojnie przejść się na wieczorną kolację z piwem czy winem 🙂 Jeżeli wszędzie ceny będą z kosmosu, Miner’s Inn jest wówczas dobrym wyborem, szczególnie, że pokoje są spore i schludne, dodatkowo hotel posiada niewielki basen na zewnątrz. Jedyny minus tego miejsca to śniadania, które są całkiem obfite, jednak dla osób które nie przepadają za cukrem, nie pozostawiają zbyt dużego pola wyboru: donuty oblane lukrem, donuty z posypką, pankaces z syropem klonowym, słodkie gofry, płatki śniadaniowe typu frosty, słodzone mleko, słodzony chleb… Jak to w amerykańskich motelach 🙂

Na kolację w Mariposa wybierzcie swojską i tłustą Charles Street Dinner House lub szykowną Savoury’s (ustawiają się pod nią kolejki ale warto czekać). Na kawę i coś mniejszego – Sugar Pine Cafe w stylu typowej, amerykańskiej śniadaniowni z bordowymi siedziskami z eko-skóry. Warto też przejść się główną ulicą w poszukiwaniu oryginalnych pamiątek.

 

YOSEMITE: JAK ZAPLANOWAĆ WIZYTĘ?

W Mariposa czekała mnie bardzo wczesna pobudka. Przed nami mniej więcej 1,5 godziny drogi w stronę Yosemite, gdzie lepiej być wcześnie rano. W końcu zwiedzania jest sporo a tego samego dnia wieczorem powinnam być już w San Francisco. Mała rada: ubierzecie się ciepło, bo poradnki w Mariposa potrafią być mocno chłodne – przynajmniej we wrześniu. Wyjście z pokoju z mokrą głową to była masywna pomyłka.

rsz_p1100012

 

Park Yosemite (w 1984 r. wpisany na Listę światowego dziedzictwa UNESCO) był jednym z tych miejsc, które na West Coast zrobiły na mnie największe wrażenie. Ogromna, cicha, zielona przestrzeń tego miejsca, gdzie ponad 95% powierzchni stanowią tereny nieprzekształcone w przez człowieka, na długo zapada w pamięć. Gdybym miała pojechać tam ponownie, nie cisnęłabym aż tak mocno i wolałabym zostać tam dodatkowy dzień-dwa, by móc jak najbardziej skorzystać z uroków tego miejsca. W samym Yosemite znajdziecie zarówno niewielkie hotele (lodge) jak i sporo miejsca do biwakowania pod namiotem – to opcja, z której warto skorzystać, bo miejsce jest magiczne (uwaga: poza zimą, camping trzeba rezerwować z wyprzedzeniem!).

Park Yosemite poraził mnie swoim rozmiarem i rozmachem. Wszystko było ogromne: skały, drzewa, kamienie w rzece, polany i lasy. Wokół kompletna cisza – poza strumieniami, rzekami, ptactwem i szumem lasu słyszę tylko swój oddech, który mam wrażenie roznosi się echem po całej przestrzeni. Do tego niesamowity, chłodny odcień zieleni, przepleciony mgłą i słońcem. Bajka.

 

wandegirl blog podroze podrozniczy podrozowanie turystyczny podróże podróżniczy blogerka podróżowanie turystyka jak zaplanować

 

Pobyt w Yosemite rozplanujcie w zależności od tego, ile czasu możecie być na miejscu. Jeżeli 2-3 dni, to cudownie i jestem przekonana, że będziecie zachwyceni tym miejscem. Jeżeli (jak ja), macie tylko jeden dzień i jedziecie dalej, na Waszej short-liście powinny się znaleźć topowe miejsca Yosemite: monstrualna skała El Capitan, Mirror Lake (podczas mojego pobytu wyschnięte), przepiękne Glacier Point, Tunnel View, wodospad Yosemite Valley oraz Half Dome. Dokładną mapę całego parku dostaniecie przy wjedźcie (koszt to 30$ za samochód osobowy). Rada: zatankujcie przed wjazdem do parku!

Bez względu na to, ile miejsc uda Wam się lub zechcecie zobaczyć, pamiętajcie, żeby koniecznie wysiąść z samochodu. To może brzmi dziwnie, ale sporym ułatwieniem a zarazem dużą pułapką amerykańskich parków krajobrazowych jest fakt, że są oplecione bogatą siatką dróg – i to wcale nie małych, uklepanych ze żwiru ścieżek, tylko normalnych, asfaltowych, dwukierunkowych dróg, dużo szerszych niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. To sprawia, że możemy szybko i łatwo przemieszczać się po wielkim obszarze parku ale z drugiej strony może rozleniwiać – bo po co wybierać się na trekking skoro wszystko można zobaczyć zza szyby samochodu. Tak więc – wysiądźcie z auta, idźcie na porządny spacer lasem i pooddychajcie krystalicznym powietrzem Yosemite zanim pognacie w dalszą trasę 🙂

https://www.facebook.com/Wandergirl00

 

NOCOWANIE W YOSEMITE

W parku jest kilka opcji noclegowych, począwszy od campingów, przez tzw. lodge (coś bardziej w stylu schroniska) po hotele. Campingi poza sezonem zimowym trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, bo chętnych jest sporo. Jeżeli natomiast wolicie nocleg w 4 ścianach, sprawdźcie poniższe opcje:

p1100023

YOSEMITE: KIEDY ZWIEDZAĆ?

LATO W YOSEMITE

Najbardziej popularnym okresem do zwiedzania Yosemite jest lato. Wszystkie drogi w parku są otwarte, jest cieplej, możliwości jest więcej. Minus: latem jest tu więcej ludzi, więc przygotujcie się na towarzystwo na ścieżkach i tablice „Brak miejsc” na campingach i w hotelach.

WIOSNA W YOSEMITE

Również wiosna przyciąga to Yosemite wielu turystów, z uwagi fakt, że poziom wody w wodospadzie na Yosemite Valley jest najwyższy w kwietniu i maju. Co prawda na początku wiosny niektóre drogi w parku wciąż będą zamknięte (sprawdzicie to tutaj) ale na campingach będzie zdecydowanie luźniej.

ZIMA W YOSEMITE

Zimą Yosemite potrafi być prawdziwie magiczną krainą, natomiast wiele dróg w tym okresie jest zamkniętych, a co za tym idzie, możliwości zwiedzania są ograniczone.

JESIEŃ W YOSEMITE

Jesień to tzw. „shoulder season” w Yosemite, co oznacza, że jest tam niewielu turystów. A parku robi się nieco chłodniej, sporo wodospadów i jezior wysycha, wieczory są zimne. Plus jest taki, że istnieje szansa, że na szlakach będziecie praktycznie sami, nie powinno być również problemu z campingami i hotelami. No i te kolory, zieleń zmieszana z jesiennym złotem. Ja byłam w Yosemite właśnie jesienią i potwierdzam: prawie zero innych ludzi. Bajka. Z tym, że przeżyłam spore rozczarowanie gdy po 2-godzinnych poszukiwaniach Mirror Lake okazało się, że w tym oto właśnie momencie po nim chodzę, bo jest wyschnięte 🙂

p1100042

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply