Podróżowanie samolotem w pierwszym trymestrze ciąży

Czy podróżowanie w ciąży jest bezpieczne? Czy można latać samolotem? Na co uważać w pierwszym trymestrze?

 

 

Podróżowanie samolotem w 1. trymestrze ciąży

 

 

Bilety lotnicze do Bordeaux miałam już dawno zabukowane, hotele zarezerwowane, plan całej wycieczki ułożony. Szykowała mi się pierwsza, zagraniczna współpraca blogowa, na którą szalenie się cieszyłam. I bummmmm! Na 2 tygodnie przed wylotem dowiedziałam się, że … jestem w ciąży.

 

Czy mogę latać? Czy latanie samolotem w pierwszym trymestrze nie spowoduje przypadkiem poronienia? Co z ciśnieniem, turbulencjami, zarazkami na pokładzie, brakiem świeżego powietrza ? Jakiej skali jest to ryzyko i czy w ogóle warto ryzykować? Mimo, że nigdy nie byłam hipochondryczką ani osobą jakoś szczególnie przewrażliwioną na punkcie zdrowia, tysiące myśli kotłowało mi się w głowie.

 

Przeszukałam oczywiście tryliardy stron internetowych w poszukiwaniu odpowiedzi i jakichś wskazówek. Zasięgnęłam też opinii mojego lekarza prowadzącego i kilku innych lekarzy – ginekologów.

 

Zdecydowałam, że lecę.

 

 

 

WAŻNE: zawsze, ale to ZAWSZE przed wylotem skonsultuj się ze swoim lekarzem prowadzącym.  Dlaczego?

Każda ciąża jest inna, każdy przypadek indywidualny. Co w jednej ciąży będzie dozwolone, w innej okaże się niemożliwe do zrealizowania. Twój lekarz prowadzący z pewnością udzieli Ci trafnej porady – w końcu najlepiej zna Twój przypadek. Zawsze w razie wątpliwości dobrze też skonsultować się z drugim specjalistą. Pamiętaj również, żeby słuchać swojego instynktu i sygnałów, które wysyła Ci organizm – często sygnały ostrzegawcze, które przekazuje, mogą okazać się lepsze niż diagnoza. Jeżeli czujesz, że coś jest ponad Twoje siły, odpuść. To mega trudne zadanie, którego będziesz musiała nauczyć się w ciąży 😉

 

 

 

 

Łącznie miałam 4 loty w dwie strony.

Warszawa – Bruksela – Bordeaux, w drodze powrotnej ta sama trasa, tyle, że z długą, kilkugodzinną przesiadką na lotnisku w Brukseli. Mimo, że bardzo szybko okazało się, że pierwszy trymestr jest dla mnie wyzwaniem pod kątem samopoczucia (chroniczne zmęczenie i senność, mdłości), to samą podróż samolotem, ku mojemu zdziwieniu, zniosłam bardzo dobrze.

Czułam się w porządku, nie miałam mdłości, nie kręciło mi się w głowie, nie puchły mi nogi, nie miałam żadnych bólów ani innych dolegliwości, oprócz normalnego, ciążowego bólu w dole brzucha (w końcu wszystko tam rośnie, prawda?), który miałam codziennie przez większość 1. i część 2. trymestru.

Przez wszystkie loty starałam się stosować do kilku zasad, które podpowiedziały mi przyjaciółki, lekarz i Google. U mnie się sprawdziły, więc może i Wam pomogą? 🙂 

 

 

 

 

 

Podróżowanie samolotem w 1. trymestrze ciąży. 

13 rzeczy, o których warto pamiętać! 

 

Psst! Zobacz też  ogólny  artykuł: Podróżowanie w ciąży – zasady

***

 

 

1. WYBIERZ KRÓTKI LOT

 

Jeżeli zdecydujesz się na wyjazd (i o ile nie ma oczywiście żadnych medycznych przeciwskazań), nie porywaj się na wielogodzinne loty. Zamiast tego, na pierwszy wybierz raczej bliską destynację, z maksymalnie 4-5 godzinnym lotem. W końcu nie do końca jesteś teraz w stanie przewidzieć, jak się będziesz czuła. Nie chciałabyś chyba spędzić 8-godzinnego lotu w samolotowej łazience, prawda? 😉 Także im krócej będziesz się (potencjalnie) męczyć, tym lepiej 🙂

 

 

 

2. WYBIERZ DOBRĄ PORĘ NA LOT

 

Dokuczają Ci poranne mdłości? Poszukaj popołudniowego lotu, a rano odpocznij w domu. Najgorzej czujesz się wieczorami (jak ja)? Zaplanuj podróż tak, aby o tej porze być już dawno na miejscu i mieć czas na odpoczynek w hotelu.

 

 

 

3. WYBIERZ DOBRE MIEJSCE W SAMOLOCIE

 

Jeżeli tylko możesz, wybierz miejsce od strony korytarza i w miarę blisko łazienki (przydatne, gdy dopadną Cię mdłości, lub będziesz musiała po raz setny biec do łazienki po wypiciu kilku łyków wody… – tak, to się dzieje naprawdę!). Pamiętaj tylko, żeby miejsce nie było bezpośrednio przy łazience lub przy miejscu, w którym podgrzewane jest jedzenie. Zapachy, które się stamtąd wydobywają, mogą Cię teraz wyjątkowo drażnić.

 

 

 

 

4. POINFORMUJ O SWOIM STANIE ZAŁOGĘ

 

Przy wejściu powiedz stewardessie lub stewardowi, że jesteś w ciąży. Nie czekaj, aż ktoś się magicznie domyśli – szczególnie, jeżeli  brzuszek nie jest jeszcze widoczny (u mnie do około 23 tygodnia).

Nie ma się co wstydzić  😉  Dzięki temu, że poinformujesz załogę, masz szansę na wyjątkowe traktowanie podczas lotu – może się zdarzyć, że stewardessy będą częściej do Ciebie zaglądać, oferować wodę, pytać czy wszystko ok i czy czegoś nie potrzebujesz. To naprawdę może Ci się przydać!

 

 

 

5. UBIERZ SIĘ LUŹNO

 

Dresy zamiast obcisłych legginsów (nawet tych z najpiękniejszym printem świata!), nieuciskające skarpetki, buty których nie trzeba rozwiązywać a za to można łatwo wsunąć (tzw. slip-on), w razie gdybyś nagle musiała biec do toalety. Dzięki temu krew będzie miała swobodny przepływ a Ty nie wyjdziesz z samolotu z nogami jak owinięte sznurkiem parówki  (chociaż to w pierwszym trymestrze nie jest aż tak prawdopodobne jak w kolejnych) 😉

W kolejnych trymestrach możesz zdecydować się na specjalne ubrania ciążowe – np. specjalne legginsy z dodatkowym pasem na brzuch (mega wygodne!). Te w wersji basic bez problemu kupicie np. w H&M, a jeżeli szukacie bardziej odjazdowych kolorów i printów (w H&M niestety króluje czerń i szarości) zerknijcie na firmę Roho Clothing albo Slavi Wear  – mają naprawdę cudne rzeczy i to nie tylko dla dziewczyn w ciąży.

 

 

 

 

 

6. NA CEBULKĘ!

 

W 1. trymestrze często było mi na zmianę przeraźliwie zimno, a chwilę potem gorąco tak, że nie do zniesienia. Dlatego dobrze jest mieć dodatkowe warstwy ubrań, które w każdej chwili można narzucić lub zdjąć, np. wygodną bluzę z kapturem, ciepłe skarpetki i  rozpinany sweterek lub dodatkowy szal  – na tyle duży, że okryjesz się nim cała.

 

 

 

 

 

7. WEŹ PODUSZKĘ

 

Gdyby dopadła Cię senność, a to prawie gwarantowane 😉 Czasem można kupić też fajne zestawy poduszka i koc 2w1 (ja mam taki z Oysho) – koc jest wówczas wypełnieniem poduszki. Przy powiększającym się brzuszku w kolejnych trymestrach przydatna może być też poduszka do karmienia w kształcie rogala (ja mam kurę Babci Dany z La Millou, z kolekcji Mai Bohosiewicz) – w samolocie możecie ją wygodnie położyć pod głowę lub włożyć za plecy, a w hotelu spać z nią włożoną między nogi (baaardzo komfortowe gdy brzuszek jest już duży). A po ciąży bardzo przyda się do karmienia – czy to w domu czy w podróży.

 

 

 

 

 

8. PIJ WODĘ

 

Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu – pij dużo wody, to dla Ciebie teraz bardzo ważne. Najlepiej weź na pokład swoją, żeby nie czekać wiecznie na stewardessę, gdy Ci się skończy. Nie miej też oporów, żeby poprosić obsługę o doniesienie – dobre nawodnienie jest teraz kluczowe, nawet jeżeli miałabyś przez to biegać non stop do toalety.

Mała porada: najlepsza jest woda w szklanych butelkach – plastik negatywnie wpływa na gospodarkę hormonalną. Wiem, że szklane butelki + podróż to raczej niezgrabny duet, ale gdzie się da, proś o wodę w szkle.

 

 

 

 

9. ZABIERZ ZE SOBĄ PRZEKĄSKI

 

Zabierz ze sobą do torebki to, co najlepiej niweluje u Ciebie mdłości. U mnie świetnie sprawdzały się suszone owoce (fajne i niedrogie propozycje mają np. w Rossmannie, ja szczególnie lubiłam suszone mango), orzeszki (w ograniczonych ilościach, bo są ciężkie dla żołądka) i ku mojemu zaskoczeniu… Sucharki Beskidzkie, które trzymałam nawet w szafce nocnej na wypadek mdłości. Tymczasem moja koleżanka tolerowała wyłącznie Coca-Colę i wafle ryżowe. Niejednokrotnie pomaga również Lokomitiv (naturalne tabletki na bazie imbiru, bezpieczne w ciąży) albo herbata lub cukierki imbirowe.

Poza przekąskami niwelującymi mdłości pamiętaj też o „normalnym“ jedzeniu. Weź ze sobą kanapkę lub przecier owocowy bez cukru (np. przeciery dla dzieci HIPP), gdyby dopadł Cię głód. Z menu samolotowego, jeżeli w ogóle, wybieraj wyłącznie lekkie pozycje – bez sosów.

 

 

 

 

 

 

10. OPASKA NA OCZY + KORECZKI

 

Na dobry sen – do kompletu z poduszką 🙂 W 1. trymestrze będziecie spać na potęgę, więc to się Wam bardzo przyda.

 

 

 

11. „EMERGENCY” KIT

 

Na wypadek, gdyby dopadły Cię mdłości na pokładzie, zabierz ze sobą papierową torebkę (najczęściej znajdziesz ją też w samolocie, ale wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony!), chusteczki higieniczne, grzebień i gumkę do włosów, mokre chusteczki, mini-perfumy o zapachu, który Cię aktualnie nie drażni oraz szczoteczkę do zębów i pastę lub płyn do płukania jamy ustnej.

 

 

 

 

 

12. ZAJMIJ SIĘ CZYMŚ

 

Książka, Kindle, ulubiony serial, film, który chciałaś zobaczyć. Dzięki temu nie będziesz myślała o samopoczuciu 😉 U mnie to się bardzo sprawdziło – w ten sposób w samolotach wciągnęłam pół sezonu The Crown  😉

 

 

 

 

 

13. ŚPIJ, JEŻELI MASZ NA TO OCHOTĘ

 

Zapewne to okres, w którym jesteś mega senna. Jeżeli tylko masz ochotę, śpij. Sen to teraz rzecz, której bardzo potrzebujesz. Szczególnie, że w podróży będziesz potrzebowała dodatkowych sił.

 

 

 

Girls, a jak to było u Was? Latałyście w 1. trymestrze? Macie jakieś sprawdzone porady? Dajcie znać w komentarzu! 🙂

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply