Ameryka Północna Piękne miejsca TRAVEL TIPS USA

Dlaczego warto pojechać do San Francisco?

San Francisco wandergirl blog-16

 

„San Francisco to moje ulubione miasto!“ – wykrzyknęła z entuzjazmem moja przyjaciółka, gdy usłyszała, że tam jadę. „Co prawda nie byłam, ale mój tato krzątając się po domu często śpiewał If you’re goooing, to Saaan Fraaaansico… i dlatego tak je lubię!“. I faktycznie, San Francisco ma w sobie coś magicznego.

Dlaczego warto pojechać do San Francisco? 

 

ZASKAKUJĄCY KLIMAT

Przede wszystkim zaskoczyło mnie klimatem, który jest inny niż ten, którego się spodziewałam. Myślałam, że to raczej „kalifornijskie“ miasto, tymczasem w San Fran, jak określają je mieszkańcy, jest dużo zimniej, wietrzniej i bardziej pochmurnie. 

Końcówka września za dnia była bardzo nierówna. Raz bardzo ciepło – na tyle, że miałam ochotę na krótką sukienkę, a raz chłodno – zdecydowanie na długie spodnie i długi rękaw w zestawie z bluzą. Ponieważ jestem zmarźluchem z natury, wybrałam opcję numer 2. Przez większość czasu się sprawdzała, ale czasem też cierpiałam. Dlatego rada: w San Francisco ubierajcie się na cebulkę 🙂 Zbędne warstwy zawsze można zrzucić a potem nałożyć ponownie.

Wieczory z kolei były mocno chłodne. Gdy słońce się obniżało, niezbędny był ciepły sweter, czasem w duecie z lekką kurtką puchową. Najlepsze w podróży są te, które można szybko złożyć w kulkę i włożyć w pokrowiec – ja mam dwie z Uniqlo (jedną niebieską z kapturem, drugą różową, bez) – są bezkonkurencyjne, zabieram jedną z nich na każdy wyjazd. Ich sklepów niestety nie ma w Polsce ale już za granicą jest ich cała masa.

 

San Francisco wandergirl blog-16

 

DYNAMIKA MIASTA

Pogoda w San Francisco jest nieprzewidywalna, dynamiczna i zmienna jak samo miasto. Nadmorskie, niskie zabudowania miksują się tu z willowymi dzielnicami, by za moment przemienić się w totalnie offowe osiedla. Chinatown miesza się z Little Italy, biznesowym centrum i prestiżowymi osiedlami i nawet nie wiesz kiedy, już jesteś zupełnie gdzie indziej.

Tak samo ludzie – totalna mieszanka stylów, kultur, pochodzenia. Niezwykła różnorodność.

 

 

 

TE ULICE!     

Po San Francisco jeździłam samochodem (przyjechaliśmy prosto z Yosemite i całej tej trasy, wiodącej aż od Las Vegas, przez Grand Kanion po Sekwoje i Yosemite właśnie). I muszę Wam przyznać, że jak miałam wjechać pod pierwsze wzniesienie, miałam ręce mokre ze strachu 🙂

Brzmi to śmiesznie jak się o tym pisze, szczególnie, że jeżdżę autem na co dzień. Droga z Pragi Północ na Mordor na żadnym z odcinków nie jest jednak tak wymagająca!

San Francisco położone jest na wielu wzniesieniach. Dlatego ulice nie idą tu prosto, ale falują jak sąsiadujący z nimi ocean. Czasem podjazdy są ekstremalnie strome – na moje oko jakieś 60 stopni (mogę się mylić oczywiście, ale tak to odbierałam). Przy pierwszym jest hardcore i mokre dłonie, natomiast każdy kolejny daje już sporo większą zabawę 🙂 Tak czy siak, jest adrenalina!

San Francisco wandergirl blog-16

   

 

DUŻO ATRAKCJI

W San Francisco nie można się nudzić. Miasto zapewnia wiele rozrywek i turystycznych smaczków. Znany chyba wszystkim Golden Gate Bridge, monumentalnie zawieszony w chmurach. Portowa dzielnica Fisherman’s Wharf. Chinatown z obłędnym jedzeniem. Little Italy z knajpami, w których wieczorami grają koncerty jazzowe. Ogromny park miejski, po którym można chodzić godzinami. Alcatraz. Cała masa różnorakich plaż, ciągnących się nad oceanem bez końca. Serio, tu nawet prosta jazda samochodem ulicami miasta daje niesamowitą, dziwną do opisania satysfakcję (oglądaliście chyba Drive, nie? No właśnie!).

 

 

FOODOWA STOLICA

W San Fran znajdziecie wszystko, co sobie tylko gastronomicznie wymyślicie. Nie bez przyczyny te miasto ma największe nasycenie restauracjami na świecie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Ja z racji miejsca w którym mieszkałam, często bywałam w knajpach w okolicy Chinatown i Little Italy. Świetny wybór miejsc i dobre ceny. Sporo restauracji znajdziecie też w portowej części zwanej Fisherman’s Wharf.

 

 

 

WSZĘDZIE BLISKO 

Patrząc na to, gdzie z punktu widzenia Polski jest położone San Francisco, określenie „wszędzie blisko“ brzmi jak kuriozum. Ale popatrzcie na to tak: będąc tam, jesteście zaledwie kilka godzin drogi od Napa Valley, Yosemite i Parku Sekwoi, Los Angeles a nawet Hawajów (lot trwa ok. 5 godzin). Nudzicie się już na miejscu? Nie ma sprawy, wsiadacie w auto i w półtorej godziny smakujcie win w najlepszych winnicach w USA. Albo wybieracie się na trip słynną Highway 1, w stronę Los Angeles.

 

Dlaczego warto San Francisco

 

 

 

 

A Wy, byliście już w San Francisco? Chętnie dowiem się, co Was urzekło w tym miejscu! Dajcie znać w komentarzach 🙂

 

 

 

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Aleksandra
    Maj 22, 2017 at 16:20

    Mnie San Francisco dużo bardziej do siebie przyciąga niż Nowy Jork. Dla mnie to miasto, które musi być zachwycające i niesamowite. Takie przynajmniej mam o nim wyobrażenie, które mam nadzieję nidługo zweryfikować. Ale czytając ten wpis widzę, że się własciwie nie pomyliłam. 🙂

  • Leave a Reply