Azja Piękne miejsca Tajlandia TRAVEL TIPS

Pierwszy raz w Tajlandii: 3 dni w Bangkoku

Do Bangkoku trafiłam kilka lat temu, na samym początku dłuższej podróży do Tajlandii. Kompletnie zaskoczył mnie swoim temperamentem, energią, dynamiką, zapachami i smakami.

Spędziłam w tym mieście 6 dni i mimo, że każdy z nich był cudowny, to pobyt tam można spokojnie skrócić o połowę a i tak zobaczyć wszystkie kluczowe spoty, unikając jednak zmęczenia tym wiecznie tętniącym życiem miastem. A więc właśnie: jak spędzić 3 dni w Bangkoku?

 

Jak spędzić 3 dni w Bangkoku?

Bangkok miasto

Źródło: travelandleisure.com

PRZENOCUJ NA  KHAO SAN ROAD

Z lotniska najlepiej udać się w okolice słynnej Khao San Road – mekki backpackersów – i tam szukać hotelu.

Khao San to jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w Bangkoku, porażające ilością ludzi na metr kwadratowy, gwarem, życiem i energią – ludzie z całego świata podróżujący z plecakiem, knajpy, kluby, stragany, gwar, street food, salony masażu, studia tatuażu, naganiacze proponujący „ping pong show”, wolność i klimat maksymalnej swobody – dla niektórych osób nie do przyjęcia na trzeźwo przez dłuższy czas 🙂 Trasę z lotniska Bangkok-Suvarnabhumi na Kao San Road pokonacie taksówką w około 40 minut. Taksówki w Tajlandii nie są drogie (chociaż bywają oryginalne: mi trafiło się auto z wyłącznie jednym biegiem: czwórką :)), więc w przypadku drogi z lotniska będę namawiała Was właśnie na ten środek transportu. Postój taksówek znajduje się zaraz przy wyjściu z hali przylotów. Nie sposób go ominąć – gdy zobaczycie dziki tłum ustawiony w ogromną kolejkę, to będzie właśnie tam 🙂 Kolejka jest zarządzana przez lokalsów, którzy – gdy wyczekacie swoje – skierują Was do odpowiedniego samochodu. Miałam kilka pomysłów, jak można ją ominąć, okazuje się jednak, że najlepsza metoda to jednak (niestety!) wystać swoje.

Aby zarezerwować nocleg na Khao San można skorzystać z portali takich jak np. booking.com lub bez problemu poszukać czegoś na miejscu – opcji noclegowych jest tam tak wiele, że z łatwością znajdziecie coś „z marszu” (aczkolwiek nie oczekujcie nie wiadomo jak wysokich standardów).

Khao San Road Bangkok

Khao San Road nocą. Źródło: lisafindley.com

 

PODZIWIAJ WSCHÓD SŁOŃCA Z WIDOKIEM NA WAT ARUN

Na przeciwległym od Pałacu Króla brzegu rzeki leży Wat Arun  – świątynia świtu. Można albo dopłynąć do niej promem, albo podziwiać ją z brzegu rzeki po stronie Pałacu  – najpiękniej wygląda o wschodzie lub zachodzie słońca.

Świątynia Wat Arun w Bangkoku

Świątynia Wat Arun w Bangkoku. Źródło: justgola.com

 

ZACHWYĆ SIĘ ZŁOTYM PAŁACEM KRÓLA I SZMARAGDOWYM BUDDĄ

Tajowie kochają-swojego-króla. Jego portrety wiszą wszędzie, jego osoba jest czczona niczym bogowie.  Złe słowo wypowiedziane na jego temat, krytyka lub nawet nieumyślne podarcie banknotu z jego podobizną (!) gwarantuje Wam wieczną pogardę.

Dlatego punktem obowiązkowym każdej wycieczki jest Wielki Pałac Królewski w Bangkoku. Pełen bajkowego, orientalnego przepychu, soczystej zieleni i połyskujących w słońcu złoceń kompleks robi ogromne wrażenie, mimo, że dziś nie pełni już funkcji królewskiej rezydencji.

Bangkok - pałac króla

Bangkok – kompleks pałacowy

 

Aby ułatwić zwiedzanie, można podzielić go na dwie części:

Świecką – tu znajdują się prywatne apartamenty królewskie oraz pomieszczenia publiczne: sale audiencyjne, koronacyjne, tronowe czy też balowe (nie wszystkie są  jednak udostępnione dla zwiedzających) jak również muzea (m.in. zdobnictwa czy numizmatyczne).

Sakralną –  czyli kompleks świątynny Wat Phra Kaew z imponującym Szmaragdowym Buddą (na prawo od budynków królewskich).

Wstęp do kompleksu to koszt ok. 500 BHT, czyli ok. 56 zł. Drogo, to fakt (szczególnie jak na Tajlandię!), ale w 100% warto. Z Kao San Road bez problemu można dojść tam pieszo.  Kompleks pałacowy jest czynny w godzinach od 8:30 do 15:30, ale odradzam odwiedziny w południe ze względu na tłumy i nieznośny upał (złote fasady budynków dodatkowo odbijają słońce więc robi się jeszcze cieplej!). Wybierając się tam, pamiętajcie o zakrytych ramionach i kolanach – mimo, że na miejscu oferowane są za drobną opłatą chusty to nie polecam ich bo są po prostu ohydne. Weźcie też ze sobą wodę (można też kupić na miejscu za ok. 20-50 BHT) i zarezerwujcie co najmniej 3 godziny na zwiedzanie.

Uwaga: w okolicy pałacu spotkacie wielu naciągaczy. Jeden będzie oferował wejście bez kolejki, inny powie Wam, że dziś pałac jest zamknięty i pokaże Wam ciekawą świątynię, kolejny będzie opowiadał o garniturach, które król szyje u znajomego krawca, do którego może Was zawieźć. Uważajcie na tego typu naciągaczy – każda z tych historii jest bzdurą, za pomocą której chcą od Was wyciągnąć pieniądze.

Bangkok - kompleks pałacowy

Bangkok – kompleks pałacowy

Bangkok - kompleks pałacowy

Bangkok – kompleks pałacowy

 

 

POMYŚL ŻYCZENIE W WAT PHO – ŚWIĄTYNII LEŻĄCEGO BUDDY

Wat Pho - Świątynia Leżącego Buddy

Wat Pho – Świątynia Leżącego Buddy

Wat Pho, czyli Świątynia Leżącego Buddy to obok Wat Arun oraz Wat Phra Kaeo  (ta ze Szmaragdowym Buddą) obowiązkowy punkt sakralny Bangkoku.

Wszystkie są z reszta położone bardzo blisko siebie – z Wat Pho do Wat Phra Kaeo można przejść piechotą w kilka minut a do Wat Arun szybko dopłynąć promem. Wat Pho znana jest z ogromnego posągu Leżącego Buddy – robi naprawdę imponujące wrażenie.

Jak wszędzie – pamiętajcie o zakrytych ramionach i kolanach. Możecie wziąć ze sobą także trochę drobnych – obok Buddy ustawionych jest kilkadziesiąt miseczek na monety – jeżeli wrzucicie jedną do każdego z nich, gwarantuje Wam to szczęście i spełnienie wybranego marzenia.

 

 

JEDZ NA ULICY!

Nie marnuj nawet czasu na wyszukiwanie na TripAdvisorze wyrafinowanych restauracji. W Bangkoku najlepsze jedzenie znajdziesz … na ulicy!

Placek Roti

Placek Roti.

To miasto jest jedną wielką stołówką – gdziekolwiek się nie obrócisz, jesz! Stragany ze smażonym w aromatycznym sosie makaronem, sokami z egzotycznych owoców, pikantnym curry z ryżem czy przepysznymi deserami wylewają się na ulicę, zajmując niekiedy kilka pasów ruchu. To niezaprzeczalnie raj dla podniebienia ale niestety … zabójstwo dla figury 😉 Przymknij oko na brak higieny – każde streetowe miejsce, w którym w Bangkoku będziesz jadł, będzie po prostu brudne (klasyk: talerze myte w wiadrze ze stojącą wodą; szybka opłuczka po poprzednim kliencie i talerz jest gotowy na Twoje danie! :)).  Zasada jest prosta: im szybciej się do tego przyzwyczaisz tym lepiej dla Ciebie! W końcu tyle pyszności czeka 🙂

Będąc na miejscu koniecznie wypróbuj makaron Pad Thai, zupę na mleku kokosowym z kurczakiem Tom Kha Kai oraz dwa najlepsze desery świata: mango sticky rice (specjalna odmiana kleistego ryżu w mleku kokosowym z plasterkami dojrzałego mango!) oraz roti (placek pszenny – coś w stylu naszego naleśnika, z mlekiem skondensowanym, jajkiem i bananem – najtłustsza i najlepsza rzecz jaką jadłam!).

Bangkok gdzie zjeść

Ulica to najlepsza  restauracja w Bangkoku

 

Mango sticky rice

Mango sticky rice – najpyszniejszy deser świata!

 

IDŹ NA ZAKUPY NA NAJWIĘKSZE TARGOWISKO W TAJLANDII

Chatuchak Weekend Market to największy w Tajlandii targ (ponad 15 000 straganów!).

Znajdziesz tu wszystko: od ubrań (tania bawełna, podróbki, kolekcje które za moment wejdą do europejskich sieciówek oraz projekty młodych tajskich „projektantów”), przez owoce, przyprawy, wyroby z drewna, książki, olejki zapachowe,  stoiska z jedzeniem, kwiaty i ceramikę  po zwierzęta i petardy. Póki się połapiecie co jest gdzie spokojnie miną 2-3 godziny. Czynne w weekendy od 9:00 do ok. 19:00 a w piątki wyjątkowo do północy. Dojazd jest super prosty: Sky Train (BTS) przystanek Mo Chit Station lub metro (MTR) stacja Chatuchak Park.

Chatuchak Weekend Market TARG

Chatuchak Weekend Market to ponad 15 000 straganów!

 

Chatuchak Weekend Market

Chatuchak Weekend Market

 

WYPIJ DRINKA JAK BRADLEY COOPER W KAC VEGAS

kac vegas bar na dachu

Lebua Skybar w Bangkoku – między innymi to tutaj kręcono Kac Vegas!

Rooftop barów w Bangkoku jest co najmniej kilkanaście, ale koniecznie zobacz ten z filmu „Kac Vegas w Bangkoku”.

SkyBar  jest jednym z najwyższej położonych rooftop barów na świecie – znajduje się na 64 piętrze Lebua Hotels & Resorts. Wstęp jest za darmo i mimo, że drinki są drogie (ok. 500 BHT), to są warte swojej ceny bo z takim widokiem smakują najlepiej na świecie!

Uwaga: dress code raczej elegancki i koniecznie długie spodnie dla panów. Bez tego możecie wracać z powrotem – po prostu nie zostaniecie wpuszczeni.

bar na dachu Bangkok

Lebua Skybar Bangkok

IDŹ NA TAJSKI MASAŻ

 

Tradycyjny tajski masaż mija się nieco z powszechnym wyobrażeniem odprężającego zabiegu, pachnącego jaśminowym olejkiem.

Zamiast tego jest czymś pomiędzy masażem sportowym a … łamaniem kości 🙂 Gdy pierwszy raz trafiłam na masaż tajski byłam nieco przerażona, następnie zdziwiona –  osoba masowana leży najczęściej w specjalnym ubraniu, a masażysta w trakcie zabiegu używa zarówno dłoni, przedramion jak i łokci. Auć! W trakcie masaż nieco (dobra, kasuję „nieco”) boli, ale po fakcie uczucie głębokiego relaksu jest niesamowite! Nie polecam w Bangkoku żadnego szczególnego miejsca – każdy musi znaleźć własne, w którym będzie czuł się najlepiej 🙂

masaż tajski Bangkok

WYPIJ BUCKET DRINK

Bucket, czyli … wiadro. Nie, to nie pomyłka! 🙂

W wielu knajpach w Tajlandii serwują drinki prosto z wiadra. Osoby o bardziej wrażliwym układzie trawiennym mogą rozważyć rezygnację z lodu – mi się nic nie stało 🙂 Party hard mode: on!

imprezy Bangkok

Bucket drink

ODWIEDŹ NIGHT MARKET

Nocny targ - Bangkok

Nocny targ – Bangkok

Najlepsze nocne targowiska w Bangkoku oferują naprawdę wyjątkową atmosferę – czułam się tam jak w środku szalonego karnawału, otoczona kakofonią dźwięków, zapachów, smaków, rozmów.

Są świetną alternatywną dla ogromnych galerii handlowych, które mimo, że wyrastają w Bangkoku jak grzyby po deszczu, dla mnie są po prostu passé.

Autentyzm nocnych targowisk, obładowane pozornie niesprzedawalnym towarem stragany z ubraniami, pamiątkami, gadżetami i rękodziełem, stoiska z aromatycznym jedzeniem (nie zrażajcie się higieną tych miejsc – czasem te z pozoru najbardziej chaotyczne i hmm… brudne, są najlepsze!), egzotycznymi przekąskami, świeżo wyciskanym sokiem z granatów lub jack fruit (smakuje jak guma balonowa!), zatłoczone bary i muzyka na żywo, które tam znajdziecie nie pozwolą Wam zasnąć aż do rana! 🙂

 

 

ZOBACZ TAJSKI BOKS

Tajski boks Bangkok - Lumpini

Wejście na stadion Lumpini

Z tą powstałą w XIII wieku dyscypliną, dziś będącą sportem narodowym Tajlandii, wiąże się ciekawa legenda.

Podczas napaści na stolicę, czterech wojowników królewskich zajmujących się ochroną ulubionego słonia króla (Tajowie wierzą, że słoń jest symbolem władzy i potęgi) straciło nagle swoją broń. Żołnierze, w obawie o swoje życie (jeżeli słoń zginie król zetnie im głowę), zaczęli walczyć z wrogiem bez broni – wymachując rękami i nogami, z ogromną siłą. Takie są podobno początki tajskiego boksu (zwanego też Muay Thai)– na ile to prawda, ciężko stwierdzić 🙂

 

Osobiście nie jestem fanką sportów walki. Nie do końca rozumiem wszystkie te emocje, tę ekscytację zbudowaną na agresji, krwi, opuchliźnie i sinych wybroczynach. Z pewnością wielu zwolenników sportów walki nie zgodzi się ze mną twierdząc, że nie są one oparte na agresji, a na samokontroli, rozwoju duchowym, potwornie ciężkim treningu sprawnościowo-psychicznym oraz jasno określonych zasadach – i pewnie tak jest. Mimo to nie jestem ich szczególną fanką. I mimo to uważam, że tajski boks  w Bangkoku po prostu … trzeba zobaczyć, chociażby z uwagi na atmosferę, jaka tam panuje. Hałas i gwar, monotonny huk klimatyzatorów, świdrujące światła i jaskrawe neony, rozpalony tłum na trybunach. Nie ma drugiego wydarzenia jak te.

Gdzie zobaczyć tajski boks w Bangkoku?

Tajski boks / Bangkok - Lumpini

Tajski boks / Bangkok – Lumpini

Najlepiej wybierzcie się na stadion Lumpini (całkiem niedaleko Khao San Road). Walki odbywają się tu w każdy czwartek, piątek i sobotę.

Bilety bez problemu można kupić na miejscu przed samą walką. Przy kasie powitają Was dwie nieformalne kolejki – dla lokalsów i turystów. Postarajcie się kupić bilet dla lokalsów (może ktoś Wam pomoże?)  – niestety nie jest to jednak najłatwiejsze i ewentualnie będziecie musieli pogodzić się z tym, że  Wasze bilety będą kilkukrotnie droższe niż powinny. Mimo jednak swojej ceny – warto zobaczyć to widowisko. Możecie wybrać się również do innych, mniej popularnych i przez to nieco tańszych miejsca: Miejsca z tajskim boksem w Bangkoku – tu znajdziecie listę.

Jeżeli natomiast chcecie spróbować swoich sił w tym sporcie, wszelkie informacje na temat kursów Muay Thai znajdziecie na stronie Instytutu Muay Thai w Bangkoku.

You Might Also Like

2 Comments

  • Reply
    97Bette
    Luty 24, 2017 at 19:31

    I must say you have very interesting posts here. Your website should go viral.
    You need initial boost only. How to get it? Search for; Etorofer’s strategies

  • Reply
    HeribertoKuy
    Luty 27, 2017 at 06:07

    I see your website needs some unique content. Writing manually is time consuming, but there
    is solution for this. Just search for; Masquro’s strategies

  • Leave a Reply